Blog > Komentarze do wpisu
Rytuały

Wierzę w jakiś sposób w rytuały. Kiedy zaczyna się ostatni szlif przed zawodami staram się coś zrobić. Ale różnie to wychodzi.

Tym razem obciąłem włosy. Za dwa tygodnie akurat będą równe i będą miały odpowiednia długość. Pojawiło się jednak kilka „ale”. Pierwsze najprostsze, Ciachałem się przed bieganiem i trochę tego tałatajstwa dostało mi się tu i ówdzie. I zamiast przepisowego wybiegania na ponad dwie godziny było roztuptanie. Bałem się, że przez tak długi czas zadrapię się na śmierć. Im dłuższy dystans, tym ważniejsze staja się szczegóły. Przed biegiem na dyszkę można prawie sobie to odpuścić, ale przed maratonem trzeba się bardzo starannie podetrzeć. No i okazało się że przy takim wietrze bez włosów w głowę zimno.

Tak czy inaczej już się boję tego Skorpiona. Bo tam będę się woził po krzakach i mogę zabłądzić. Bo zimno, bo do domu daleko i może nawet cos sobie poobcieram.

Dzisiaj poczułem siłę przyrody. Pierwszy raz rozciągając się oparłem się o drzewo – sosnę mającą z pięćdziesiąt, albo więcej lat. I poczułem jak chodzi pod wpływem wiatru. Czułem, że nieźle wieje, ale nie sądziłem, że aż tak. To są chwile w których zdaję sobie sprawę z tego jaki jestem malutki.

piątek, 04 lutego 2011, wojtek_wanat
Tagi: wojtek wanat

Polecane wpisy

  • Pavlov

    No dobra, złamałem się, rzeczy na górze od jakiegoś czasu, nawet trochę się ruszam. W sobotę byliśmy na małej imprezce na orientację. Kilka komentarzy które usł

  • Cel jest niczym

    „Cel jest niczym, ruch jest wszystkim” tak uważał Bernstein. Nie jest ważne dokąd docieramy, ważne jest co dzieje się po drodze. Być może nie dobieg

  • Koniec Wakacji

    Zacznijmy od końca. W poniedziałek rano waga pokazał 76,5. Ta sama waga, co to raczej zaniża niż zawyża. Nic tylko polubiły mnie te komórki tłuszczowe. Tupię so