Blog > Komentarze do wpisu
Pavlov

No dobra, złamałem się, rzeczy na górze od jakiegoś czasu, nawet trochę się ruszam.

W sobotę byliśmy na małej imprezce na orientację. Kilka komentarzy które usłyszałem – Ty stary nie pomylił ci się dystans? A ty co tu robisz, nie jesteś na Harpaganie? Gwiazda długodystansowych rajdów przyjechała, ludzie pytali czego się nawąchałeś. A byłem przekonany że te środowiska słabo się mieszają.

Wrażenie niezwykłe. Nie pamiętałem jaka to radocha cisnąć szybko po lesie w taką pogodę. Nawet mapa specjalnie mi nie przeszkadzała. Ani to że zapomniałem butów do biegania i leciałem w tym co miałem na nogach ani że kompas rzadko coś wskazywał, a jeśli już po południe. Było bajecznie, może bym też i coś takiego polatał. Na szosie to raczej dziękuję. Połówka i może maraton w Warszawce i tyle. Asfalt jest asfalt i jakoś nie mam ochoty stawać w innych miejscach w tłumie.

I jeszcze

poniedziałek, 17 października 2011, wojtek_wanat
Tagi: wojtek wanat

Polecane wpisy

  • Koniec Wakacji

    Zacznijmy od końca. W poniedziałek rano waga pokazał 76,5. Ta sama waga, co to raczej zaniża niż zawyża. Nic tylko polubiły mnie te komórki tłuszczowe. Tupię so

  • Nowy Rok

    Wkraczam oto w nowy rok. Ostatnie miesiące to była jakaś żenada. Ani treningu ani przygotowania do startów. Odcinałem kupony od tego co wypracowałem od paździer

  • POKORA CZYLI NAWIGATOR

    Jednym z podstawowych elementów nowicjatu jest pokora. Ważne jest oczywiście także wyrzeczenie i wyciszenie, ale gdyby spojrzeć na to tak na metapoziomie to są

Komentarze
2011/10/25 20:35:04
Świetnie Wojtku, że jednak nie porzuciłeś biegania. Może w takim razie spotkamy się jeszcze na jakichś terenowych imprezkach. Harp był obrzydliwie błotnisty a gdy wróciłem jeszcze tego samego dnia do Warszawy - piękna pogoda. To jest złośliwość losu. Ja po przerwie letniej, podczas której też miałem dosyć biegania znowu biegam z przyjemnością. Tym bardziej, że wróciłem do treningów w terenie. Pozdrawiam :)