Blog > Komentarze do wpisu
Pierwsze śliwki

Na RDS jechałem z silną wolą poniesienia porażki. Poniesienia i tego, że poniesie mnie ona dalej. Pierwsza część się udała, co będzie dalej, zobaczymy.

Co jest potrzebne żeby zawalczyć na orientacyjnej pięćdziesiątce? Kopyto (czyli jak się teraz mówi łydka) sporo umiejętności nawigacyjnych i szczęście. Może tylko tak mi się wydaje, ale wbrew pozorom nawigacja jest ważniejsza na pięćdziesiątce niż na setce. Tu łatwiej jest zbudować interesującą, wymagającą trasę. Setka z czterdziestoma punktami byłaby przegięciem, pięćdziesiątka z dwudziestoma nie jest. A przecież bywa ich więcej. Ale to akurat taka dygresyjka.

Przez ostatnie pół roku walczyłem. Ze zniechęceniem, marudzącą żoną, jęczącymi dziećmi, wyjącym psem. Z tym, że robię się coraz starszy i bardziej zgrzybiały. Generalnie taka smuga cienia, tyle, że ciut przeterminowana. A może andropauza. Zacząłem się oglądać za mamusiami uczennic a nie za uczennicami. Starość. I zamiast budować jakąś sensowna bazę przetupałem ciut zimę. Tak w systemie binarnym – tydzień treningu, tydzień luzu. Tydzień albo i dwa.

RDS ma opinię imprezy mało wymagającej nawigacyjnie. Choć po tym roku powinienem napisać raczej miał. Pytanie czy ludzie chcą żeby trasy były ładne i łatwe czy mniej ładne, ale trudne zostało potraktowane, jako żart. A tu – proszę. Na setce podobno było inaczej, ale pięćdziesiątka łatwa nie była. A kiedy zaczyna się kończyć energia łatwiej o głupie błędy. I tak też było – poza tym, że sensownie lub nie poszliśmy w nieco innej kolejności (9 – 8 – 7 – 6 – 5 – 4 – 2 – 3 – 1) to przebieg z dwójki na trójkę zajął nam ciut ponad półtorej godziny. Moja ma przynajmniej powód – chorowała, brała antybiotyki. W kategorii najbardziej idiotyczne kontuzje zimy miałaby poważne szanse. Ja na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno - leń jestem.

Impreza bardzo dobra - nawigacja różna – od bardzo łatwych do wymagających przebiegów. Mapa taka, jaka jest, trudno wymagać robienia nowej, aktualnej mapy na setkę. Teren piękny, choć może nie szaleńczo ciekawy nawigacyjne. Punkty w porządku, to, co zobaczył Hiu to zobaczył, podejrzewam że zauważył więcej swoich błędów niż uczestnicy. Jak by mi się coś nie podobało to bym mu powiedział. Klimat, to, co takie ważne a wymyka się słowom fantastyczny. I taka mało perełka – nasze robale zostały pod czułym okiem organizatorów (Hiu twierdził, że to nie jego zasługa, ze panie za szkoły, i tak dalej. Ale ja wiem, że to wszystko i tak jego zasługa). Faktem jest ze gdyby ktoś inny robił RDS pewne bym się nie wybrał. Tu jedzie się przede wszystkim ze względu na Huberta. Rozkładu jazdy PKS nie było (podobnie jak w zeszłym roku) ale to potwierdza moją opinię – nie było, bo nie był potrzebny. Bo jak by, co to ktoś w biurze znajdzie połączenie i jeszcze kupi przez Internet bilet.

O ile na setkach nihil nowi to w pięćdziesiątkach coraz to więcej świeżej krwi – wygrali Dagmara Kozioł i Rafał Klecha. Jak nic rywalizacja w Pucharze będzie ciekawa. I bardzo dobrze. Powoli pięćdziesiątka staje się ważniejszym i ciekawszym dystansem. Wiem purystom, uwielbiającym złachać się, dla których bieganie poniżej setki jest poniżej godności taka opinie nie przejdzie przez gardło.

A poza tym - pierwsze śliwki - robaczywki.

wtorek, 20 marca 2012, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • PAŚĆ I WSTAWAĆ

    Tak mnie wzięło na myślenie w jaki sposób moje dziecięce czy wczesno młodzieńcze doświadczenia z bieganiem wpłynęło na moje życie. Pierwsze ważne, bardzo ważne

  • NOSTALGIA

    Dawno mnie tu nie było. Nie to, że zupełnie nie biegam, ale jakoś nie mam energii do pisania. Zawsze brakuje tego czegoś, żeby usiąść i maznąć . Za trzy tygodni

  • WYMIERNE WSKAŹNIKI

    Piszę a więc biegam. Tak mnie tknęło, na ile wiarygodne są wymierne wskaźniki. Może warto w większym stopniu opierać się na wrażeniach, samopoczuciu. I poza wsz

Komentarze
2012/03/20 22:06:55
Ja też uważam, że na 50 km nawigacja jest ważniejsza. Ogólnie im dłuższy dystans tym bardziej liczy się łyda a mniej nawigacja i odwrotnie. Co do setek i pięćdziesiątek to ja bym może czasem pojechał na pięćdziesiątkę ale jak patrzę ile tam się Was ostatnio zgłasza i jaka konkurencja to zaczynam się obawiać i w końcu zapisuję na setkę. Tu przynajmniej "wróg" jest mniej liczny, stary i dobrze znany (można by tu zarzucić cytat z Pawlaków) :)
-
2012/03/21 05:21:55
Na pięćdziesiątce nawigacja jest ważniejsza niż na setce, to fakt i to chciałem napisać. Ale czy ważniejsze są nogi czy głowa? Kiedy wyłączają zasilanie nie tylko nogi przestają pracować. Nawigacja też szwankuje. Generalnie na tym polega smaczek - tu jak nigdzie indziej widać że człowiek jest całością - jego fizyczność, intelekt i psychika.
-
2012/03/22 19:41:26
Faktycznie nie zacząłeś z grubej rury, ale to i może lepiej dla Ciebie.
Jak się jedzie w roli faworyta, to presja jest wredna.
Na Włóczykiju Przemek Lewandowski wyciągnął mnie 'za ucho' i powiedział na odprawie, że to jest puchacz i trzeba go gonić. No i pogonili mnie skutecznie.
Najbardziej bolało, że straciłem przewagę na ostatnim PK po pół godzinnej ftopie, a biegłem sam po nocy od półmetka. Może na Różyczkę się wybierzesz? Ja chyba pociągiem jadę.
Janek
-
2012/03/22 21:36:31
Teraz to mamy plan potrenować i popracować. W tym tygodniu biegamy na ZAWORze i Półmaratonie Warszawskim a w przyszłym grzecznie odrabianie zaległości pracowych. No i staramy się wreszcie wypracować bazę w spokojnym treningu.
Teoretycznie nawet w takim stanie impreza była do wygrania, ale dzięki temu, że skończyło się tak a nie inaczej wiem gdzie jestem.
-
2012/04/22 21:20:23
Witam
Będąc na Harpaganie odebrałem za Ciebie statuetkę za 2 miejsce w PMNO za 2011 rok. Jakoś się zgadamy :) to Ci podrzucę. Na Dymnie napewno się pojawię :). Kasia ma mojego maila i telefon :)
Tomek Grabowski
-
2012/10/18 23:08:48
___________________________________________________________________________
CHOROBY CZŁOWIEKA W XXI WIEKU (wklejam przyjacielską notkę), A REALNA ENERGIA DLA KOMÓREK NERWOWYCH MÓZGU. ODŻYWIANIE CZŁOWIEKA: INFO (BIOLOGICZNA POMOC) *****

___________________________________________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:
Niezbędna, kreatywna energia.

KRĘGOSŁUP. ĆWICZENIA ELIMINUJĄCE BÓL. BŁĘDY W IG. *****
BH.46.
a._: sandrarecho.pinger.pl/m/4499969

ARTYKUŁ BH.305.
1._: www.instytutirl.com.pl/index3.php
2._: insilesia.pl/blogi/post/397/106/
3._: www.powitaminy.pl/artykuly/nowy_chleb.php

Biologia, medycyna.
BH.46./BH.43./ + inne artykuły wg kolejności.

___________________________________________________________________________
-
2013/08/25 15:33:16
___________________________________________________________________________
ZOBACZ TAKŻE: NISKIE WĘGLOWODANY. (NEWS)
Niezbędna, kreatywna energia.

ŚLIWKI. WĘGIERKA ZWYKŁA. *****
BH.243.
a._: www.far.org.pl/forum/viewtopic.php?pid=38764#38764

ARTYKUŁ BH.548.
1._: www.instytutirl.com.pl/index3.php
2._: www.kif.pl/forum/viewtopic.php?t=595872&f=12
3._: www.powitaminy.pl/artykuly/nowy_chleb.php

Biologia, medycyna.
BH.243./ + inne artykuły wg kolejności.

___________________________________________________________________________