Blog > Komentarze do wpisu
NARESZCIE

Wstałem rano. Bardzo rano. Właściwie to w środku nocy - o trzeciej i tyrałem nad książką do szóstej. I pierwszy raz od miesięcy czułem radość. Chciało mi się krzyczeć ze szczęścia, z radości, jaka pojawia się przy bieganiu.

A później machnąłem kilka godzin zajęć, popracowałem jeszcze nad korektą, zebrałem trochę podpisów w związku z wyborami i czekam na jutrzejszy ranek. Jest świetnie, przynajmniej jeśli chodzi o bieganie.

wtorek, 30 września 2014, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • PAŚĆ I WSTAWAĆ

    Tak mnie wzięło na myślenie w jaki sposób moje dziecięce czy wczesno młodzieńcze doświadczenia z bieganiem wpłynęło na moje życie. Pierwsze ważne, bardzo ważne

  • NOSTALGIA

    Dawno mnie tu nie było. Nie to, że zupełnie nie biegam, ale jakoś nie mam energii do pisania. Zawsze brakuje tego czegoś, żeby usiąść i maznąć . Za trzy tygodni

  • WYMIERNE WSKAŹNIKI

    Piszę a więc biegam. Tak mnie tknęło, na ile wiarygodne są wymierne wskaźniki. Może warto w większym stopniu opierać się na wrażeniach, samopoczuciu. I poza wsz