Blog > Komentarze do wpisu
JAK ZMARTWYCHWSTANIE

Ile razy można? Ile razy można przebiec maraton, Półmaraton. Ile razy można wiązać się z nową osobą, ile razy można zmartwychwstawać? Najprawdopodobniej tyle, ile razy, ile otarłem się, tak fizycznie, o śmierć. Choć słyszałem, że każde przebudzenie jest jak zmartwychwstanie.

Jesienią uświadomiłem sobie jak daleko jestem od czasów końca ubiegłego już wieku. W niedzielę, kończąc bez napinki połówkę w Warszawie, znowu czułem się jak bym zmartwychwstał.

Kiedy w 2009 napisałem na stronę Bieganie.pl tekst Pobiegnę w Warszawie, usłyszałem o sobie „ekshibicjonista, ale tekst fajny”. Trudno mi pisać o tym, co przeżywałem w niedzielę, bo było to, mam nadzieję zamknięcie pewnego trudnego, bodaj najczarniejszego czasu w moim życiu.

Przez lata żyłem w przekonaniu, że mi się nie należy, nie zasługuję. Nie zasługuję na dobrą kawę, herbatę, rodzinę, w której żyję, znajomych czy pójście na koncert. Nie zasługuję na to, żeby iść do dentysty i leczyć zęby. Po co zresztą, jeśli nie zasługuję na dłuższe życie i raczej szybciej niż później umrę. To było takie brnięcie w coraz ciemniejszą ciemność.

To było takie uciekanie przed sobą, przed obrazem siebie, jako kogoś nic nie wartego, wybrakowanego, nijakiego. Brnięcie w samotność. Z tych najbardziej bolesnych, bo z fizyczną obecnością pozornie bliskich a bez głębszego z nimi kontaktu. Za to z głębokim obwinianiem się za to, co im robię. Także za to, co robię sobie.

Niedziela w Warszawie była jak symboliczne zamknięcie drzwi. Za którymi jest najgłębsza autodestrukcja. Aż do myśli i prób samobójczych. Czas cierpienia i przekonania, że nie zasługuję. Teraz po latach wybaczyłem sobie tamto emocjonalne okaleczanie siebie przed laty. Biegnąc czułem się szczęśliwy aż do łez. I otwarty na wszystko, co jest przede mną.

 

 



wtorek, 05 kwietnia 2016, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • PAŚĆ I WSTAWAĆ

    Tak mnie wzięło na myślenie w jaki sposób moje dziecięce czy wczesno młodzieńcze doświadczenia z bieganiem wpłynęło na moje życie. Pierwsze ważne, bardzo ważne

  • NOSTALGIA

    Dawno mnie tu nie było. Nie to, że zupełnie nie biegam, ale jakoś nie mam energii do pisania. Zawsze brakuje tego czegoś, żeby usiąść i maznąć . Za trzy tygodni

  • WYMIERNE WSKAŹNIKI

    Piszę a więc biegam. Tak mnie tknęło, na ile wiarygodne są wymierne wskaźniki. Może warto w większym stopniu opierać się na wrażeniach, samopoczuciu. I poza wsz