Blog > Komentarze do wpisu
BIEGAM BO LUBIĘ

Popatrzyłem sobie na własne motywacje związane z bieganiem i trochę, troszeczkę, odrobinkę, ciut zrozumiałem, co się ze mną i we mnie dzieje. Przynajmniej w związku z bieganiem.

Zacznijmy od stwierdzenia, ż kompletnie nie mam predyspozycji do biegania. Nie chodzi mi o to, co jest teraz, o BMI 26,6 i nędzną gibkość. Chodzi o to, że cokolwiek wybiegałem, te wszystkie wyniki w okolicach trzech godzin w maratonie czy 38 minut na dychę było wynikiem ciężkiej orki. Jeśli nie mam predyspozycji, to, czemu służy to całe bieganie?

Co tam, biegam, bo lubię. Przemierzanie dróg, ścieżek, alejek. Wąchanie spadłych liści, słuchanie ptaków. Wschody słońca i widok ludzi odśnieżających ulice o poranku. Lubię myślenie o tym jak minął dzień wczorajszy i jak to będzie dzisiaj. Lubię cieszyć się z tego że jestem zakochany i martwić bo strasznie tęsknię i nijak tego ni potrafię zmienić, i wiem, że tak już będzie, że muszę godzić się z utratą.

Lubię kontakt ze światem, czuć wiatr we włosach, także tych na plecach i moknąć, czuć w ten sposób zmienność pór roku. Marznąć przy minus dwudziestu i gotować się przy plus trzydziestu. I samo bieganie jest dla mnie kwintesencją wolności, biegnąc czuję się wolny a czasem także szczęśliwy. Mimo, że jak mało, co bieganie pokazuje mi moje granice, uczy pokory.

Dlatego mimo pełnej świadomości, że sportowo dużo by mi dały wszystkie treningi ogólnorozwojowe, zajęcia na siłowni i wszystkie takie, grzecznie za to dziękuję. Wyjdę sobie potupać, może z czasem zrobię trochę dynamicznych ćwiczeń siłowych, jakiś drobne wieloskok, czy, kto wie, może nawet skipy. Ale przede wszystkim będę biegał. Powoli odbudowując to, do czego nie mam zupełnie predyspozycji. Ale co z tego, jeśli sprawia mi to radość?



wtorek, 17 października 2017, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • OSTATNIE SZEŚĆ KILOMETRÓW

    Rzadko pisuję o startach, bo i rzadko startuję. O treningu też jakoś nie mam weny, ale dzisiaj pomyślałem, że warto. Myślałem w czasie treningu i z tego myśleni

  • POKORA

    Wczoraj dotarło do mnie, że wreszcie mam jakiś postęp. Jasne, jak sobie porównam to, co i jak teraz szuram z niegdysiejszym bieganiem to jest słabo. Ale po tym

  • DWÓJKOŁAMACZE

    Tak na marginesie wczorajszej imprezy na torze Monza pojawia mi się pytanie czy nieuznanie rekordu to efekt niedbałości czy uczciwości. Przy okazji całego zamie