Blog > Komentarze do wpisu
EKSTAZA

Kolejny tydzień mi się za chwilę skończy. Poniżej pierwotnych oczekiwań, ale to chyba lepiej. Nie zajechałem się i mam siłę na kolejny. Później będzie trudniej zaczynam cykl a to oznacza ranne wstawanie. Wróciło do mnie pytanie, po co mi odcinki?

Od czasu do czasu, tak między dwa a cztery razy w tygodniu, przy czym cztery to ekstremum biegam interwały. I tak się zastanawiałem, na co mi to? W sumie to ciut już jestem na to za stary, tempo nogi nie urywa, powoli wchodzę na tych odcinkach w sensowne tętna, ale w porównaniu, z tym, co kiedyś to jest dennie. Ciągle wraca to w porównaniu, trudno przed tym uciec.

Co mnie tak ciągnie do odcinków? Jacek Hugo – Bader, chyba on właśnie, powiedział, że lubi się złachać, tak upodlić bieganiem. Doprowadzić do sytuacji, kiedy już zupełnie nie ma sił. Mnie częściej to dopada, kiedy lecę, na ten czas jedyne dłuższe wybieganie w tygodniu. Dochodzę do swojej granicy i cierpię. Chociaż interwały też są niezłe. Ale jest w nich coś, co mnie bardziej pociąga.

Konieczność pełnego resetu. Muszę się całkiem wyłączyć, cały skupić na biegu, na nogach, płucach, sercu. Mniej na kontroli parametrów, bardziej na kontroli organizmu, na słuchaniu siebie. To nie jest to komfortowe tupanie, kiedy się myśli. Dokładnie się biegnie, samo się biegnie i powoli sączy się myśli. Tu czuję pełne wyłączenie.

No i nawet teraz, niezbyt często, ale jednak czuję ogromną radość z biegania. Coś, co miewałem nawet w maratonie, takie uniesienie, radość wolność. Poczucie, że bieg odbywa się bez wysiłku, jest szybkim przemieszczaniem się lotem. Jest czystą radością.

A jutro złacham się jak szmata na długim jak na mnie tu i teraz wybieganiu. Długim i wolnym, bardzo wolnym. Ale i to przyjmuję z radością. Bo każdy nowy dzień, każdy kolejny bieg jest darem. A za dary jestem wdzięczny.

sobota, 05 maja 2018, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • NOSTALGIA

    Dawno mnie tu nie było. Nie to, że zupełnie nie biegam, ale jakoś nie mam energii do pisania. Zawsze brakuje tego czegoś, żeby usiąść i maznąć . Za trzy tygodni

  • WYMIERNE WSKAŹNIKI

    Piszę a więc biegam. Tak mnie tknęło, na ile wiarygodne są wymierne wskaźniki. Może warto w większym stopniu opierać się na wrażeniach, samopoczuciu. I poza wsz

  • JAK CI SIĘ BIEGŁO

    Jednym z moich ulubionych już byłych biegaczy elity jest Michał Smalec, ale zacznę od Rafała Wójcika. Będzie o tym, czemu spinam się na treningach a nie tylko s