Blog > Komentarze do wpisu
NOC

Zbieram się z tym wpisem od tygodni. Czemu zabrałem się kurt teraz? Jest znowu niedziel i mm wyjść na długie wybieganie. Jak wyjdę później z całą pewności nie zmarznę. Bieg się przede wszystkim głową. Nogi to tylko takie narośle, które pomagają się przemieszczać.

To przychodzi do mnie ostatnio coraz rzadziej, tak rzadko, że się od tego odzwyczaiłem. I tydzień temu tak się obudziłem, po średnio przespanej nocy i z jednej strony miałem zdecydowanie mniej czasu a z drugiej wyłaziłem n trening z przekonaniem, że to, co zrobię jest absolutnie nieważne. Że to całe biegnie na nic.

I tak sobie wyszedłem a w uszach tłukła mi się jedna piosenka Stachury, którą kiedyś słyszałem kiedyś w wykonaniu Macieja Gałązki, tu jest w innym, ale nie gorszym. Tak mi się tłukło w głowie, kiedy ruszą dla mnie i tłukłem te kilometry bez ładu i składu.

I wracały mi różne myśli i świadomość, że trudno mi nabiegać cokolwiek, a już zakładane ponad dwie godziny to z całą pewnością nie. W pierwszej chwili oszacowałem się na siódemkę (w km) później dychę.

Z czasem zmieniała mi się muzyka w głowie i jakoś tak robiło się w niej jaśniej. Nie żeby jakoś bardzo jasno. Z głębokiej, pardon, dupy przeniosłem się do ciemnej piwnicy. Ale postęp jest tak czy inaczej znaczący.

W głowie już miałem inną muzykę a w sercu ciut, troszeczkę wiary i sporo nadziei. I te drobne siedemnaście kilometrów. Kilometrów walki, gdzie pierwsze minuty to była walka o każdy kolejny krok dały mi ogromnie dużo siły.

 

 

niedziela, 13 maja 2018, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • PAŚĆ I WSTAWAĆ

    Tak mnie wzięło na myślenie w jaki sposób moje dziecięce czy wczesno młodzieńcze doświadczenia z bieganiem wpłynęło na moje życie. Pierwsze ważne, bardzo ważne

  • NOSTALGIA

    Dawno mnie tu nie było. Nie to, że zupełnie nie biegam, ale jakoś nie mam energii do pisania. Zawsze brakuje tego czegoś, żeby usiąść i maznąć . Za trzy tygodni

  • WYMIERNE WSKAŹNIKI

    Piszę a więc biegam. Tak mnie tknęło, na ile wiarygodne są wymierne wskaźniki. Może warto w większym stopniu opierać się na wrażeniach, samopoczuciu. I poza wsz