Blog > Komentarze do wpisu
JAK CI SIĘ BIEGŁO

Jednym z moich ulubionych już byłych biegaczy elity jest Michał Smalec, ale zacznę od Rafała Wójcika. Będzie o tym, czemu spinam się na treningach a nie tylko sobie truchtam.

Spinam się, spinam i nic. To znaczy może coś, bo jakoś tak ciut mi się szybciej nóżka kręci, ale bez rewelacji. Miło być super cztery dni biegania na wysokości, wyszło jak zawsze, rozchorowałem się i zamiast biegania jest cichutkie umieranie. Rafał Wójcik powiedział kiedyś asfalt uczy pokory. Jak lecisz dychę na asfalcie to widzisz, że jest to nie 38 minut tylko 48 i wiesz gdzie jest Twoje miejsce. No, więc moje miejsce jest w dolnej strefie stanów średnich. Kropka. Czy szarpię się po to, żeby przesunąć się do środka strefy stanów średnich?

Michał Smalec na swoim już chyba niedostępnym blogu kiedyś napisał, że nikt po biegu nie zadaje mu tego właściwego pytania. Pytają o czas, miejsce, życiówkę i inne mało istotne rzeczy. Nikt go nie pyta jak mu się biegło.

I to jest to, do czego chcę wrócić. Do lekkości, swobody lotu nad mijającymi kilometrami, do chwil, kiedy chce mi się krzyczeć ze szczęścia, że jestem tu i teraz i robię to, co robię, wszystko jedno na zawodach czy na treningu. Do uczucia wolności. Wiem, że trudno to opowiedzieć, tak jak trudno opowiedzieć, czemu taki przyjemny jest seks. A z bieganiem, jeśli nie odetniemy się od siebie władając słuchawki i puszczając kolejne motywacyjne kawałki i wskazówki treningowe, jest podobnie. Jest mniej intensywnie, ale znacznie dłużej.

Dlatego wychodzę biegać odcinki, szarpię się na treningach i jak się uda to jutro – pojutrze wyjdę, choć ciut potupać.

piątek, 01 czerwca 2018, wojtek_wanat

Polecane wpisy

  • NOC

    Zbieram się z tym wpisem od tygodni. Czemu zabrałem się kurt teraz? Jest znowu niedziel i mm wyjść na długie wybieganie. Jak wyjdę później z całą pewności nie z

  • BIEG NARODOWY

    Był taki bieg, o którym głośno było sporo przed Samym biegiem a i pop nim też było nieźle. To Bieg Konstytucji w Skarżysku Kamiennej. Przed trochę szumu sprawił

  • EKSTAZA

    Kolejny tydzień mi się za chwilę skończy. Poniżej pierwotnych oczekiwań, ale to chyba lepiej. Nie zajechałem się i mam siłę na kolejny. Później będzie trudniej