RSS
niedziela, 02 marca 2014
Psychologia biegania cz. 4

Kiedy zaczynałem swoją przygodę ze studiami na Wydziale Chemii UW okryłem jedną ze swoich wielkich pasji – grę w brydża? Wtedy właśnie, siedząc kolejną godzinę w bufecie (co tam zajęcia) usłyszałem pytanie:
- Lubisz grać w brydża?
- Jasne!
- To, dlaczego się nie nauczysz?
Do tego pytania wrócę na końcu tekstu, tak jak powoli wracam do biegania.

 

Warto chwilę zatrzymać się przy teorii rozwoju psychoseksualnego w ujęciu psychodynamicznym. Psychodynamicznym, to znaczy proponowanym przez twórczych następców Freuda. Wbrew pozorom od najmłodszych lat płeć dziecka wpływa na to jak postrzegamy, jak traktujemy dziecko. Jeśli płeć nie jest ważna to, czemu tak niewielu chłopców ubieramy w różowe kaftaniki?

W koncepcji Freuda rozwój człowieka przebiega w kilku fazach

  • Oralnej –trwającej o około pół roku to dwóch lat. W tej fazie dzieją się dwie rzeczy. Człowiek uczy się osiągać przyjemność i poznaje świat przede wszystkim poprzez zmysł smaku. To zauważalna dla wszystkich tendencja – co rączce, to do buzi. Faza oralna jest, więc silnie związana z odczuwaniem przyjemności. Dziecko przekonuje się także, że on i reszta świata to osobne części. Zaczyna zauważać, że ono, jako ono istnieje.
  • Analnej- trwającej od dwóch lat do lat czterech. To czas, kiedy dziecko zaczyna panować nad zwieraczami (stąd nazwa fazy) i czerpie z tego satysfakcję. To także czas, w którym zaczynamy odczuwać i badać swoją sprawczość. Dwulatek, który niszczy samochodzik (żeby sprawdzić jak jest silny) albo rzuca się na ziemię w sklepie, żeby udowodnić sobie swoją sprawczość (zmusi w ten sposób rodzica do kpienia batonika) to objawy tej fazy. W fazie analnej budowane jest, więc poczucie sprawczości.
  • Edypalnej- trwającej od czwartego do szóstego roku życia i charakteryzuje się uświadomieniem sobie własnej płci i wszystkich tego konsekwencji. Rodzic płci przeciwnej staje się ideałem partnera na resztę życia, a tej samej płci staje się w jakimś stopniu niewygodny. Moja córka kiedyś stwierdziła, dokładniej oświadczyła to Kasi:

- Jak dorosnę to będę żoną taty i będziemy mieli dzieci.
- A kim ja wtedy będę? Zapytała Kasia.
- No jak to? Babcią naszych dzieci!

W tej fazie pojawia się wiele trudności związanych z płciowością. Budują się wzorce męskości i kobiecości.

  • Latentnej - od szóstego do, no właśnie tu już zdarzają się różne rozbieżności, dziesiątego – dwunastego roku życia. Płciowość schodzi na dalszy plan, pojawia się inny dramat – szkoła.
  • Genitalnej – człowiek zaczyna dojrzewać i objawiają się zachowania seksualne w całej pełni. Na początek jest to prezentowanie, podkreślanie swojej płci, poprzez uranie, zachowanie. Dopiero z czasem tworzenie związków, relacji, w których płciowość jest jednym z elementów.

 

Uwaga pierwsza – czas trwania faz bywa zmienny i jest kwestią indywidualnych cech człowieka i środowiska, w którym żyje. A więc u jednej osoby faza analna zacznie się w wieku 24 miesięcy, u kogoś innego w wieku 18 a bywa, że i 28 miesięcy.

Uwaga druga objawy kolejnych faz (na przykład bunt dwulatka) świadczą o prawidłowości rozwoju. Ja bym się martwił, gdyby moje dzieciaki nie miały tego rodzaju objawów. Inna spawa jak na nie reagować.

Uwaga trzecia – przechodząc do kolejne fazy nie można już wrócić i przerobić czegoś z fazy, którą właśnie się kończy. Nieprzerobione z jakichś powodów elementy w rozwoju są powodem fiksacji.

To ważne określenie fiksacja. Jeśli rodzice surowo karzą dziecko za objawy buntu, zatrzymują budowanie jego sprawczości. Tego rodzaju fiksacja może mieć dwojakie skutki. Albo pozbawi człowieka w momencie, kiedy już będzie dorosłym sprawczości (człowiek taki stanie się bierny, lub bierno-zależny), albo wręcz przeciwnie będzie ze wszystkich ił starał się potwierdzać swoją sprawczość.

A jak się to ma do, na przykład, biegania? Można zastanawiać się, jakie cechy sprzyjają sukcesom sportowym i z jakiego rodzaju fiksacjami są związane. Taki temat na pracę doktorską – rodzaje fiksacji korzystnie wpływające na sukcesy w biegach długodystansowych. Nie sądzę, żeby komuś chciało się to badać, ale możemy zastanowić się, jakie cechy sprzyjają sukcesom.

- Upór

- Gotowość do wyrzeczeń.

- Konsekwencja.

I sporo innych, pomijając predyspozycje fizjologiczne, (których ja akurat nie mam).

Jaka byłaby w takim razie „fiksacja mistrza”? Podejrzewam, że najprawdopodobniej fiksacje w fazie oralnej i analnej. Bo one wpływają najsilniej na potrzebę odczuwania przyjemności i upór w udowadnianiu własnej sprawczości. Gdyby to przyjąć wiele osób z dumą powtarzałoby „mam fiksacje z fazy analnej, to fiksacje mistrza”. Niestety wielu osobom określenie fiksacja z fazy analnej kojarzy się jedynie z homoseksualizmem, Freud z seksem a generalnie wszystko z dupą.

 

Do napisania tych kilku słów skłoniło mnie (poza różnymi fiksacjami z wielu faz w tym oczywiście także analnej) wspomnienie dyskusji związanej z tekstem jeszcze w Maratonach Polskich, w którym autor w głowy biegających trzydziestolatek włożył swoje rojenia, które nie zmieniły się od momentu, kiedy miał lat czternaście. Na uwagę, że jego tekst jest pełny błędów merytorycznych stwierdził, że psychologia to taka dziedzina, która nie wymaga wiedzy. Kiedy zasugerowałem mu właśnie fiksację (tego rodzaju zagranie w brydżu określane jest, jako wpustka) zareagował w sposób pokazujący, że nie rozumie tego rodzaju określeń?

 

Teraz Pan Sympatyczny został Redaktorem Naczelnym Bardzo Mondrego Portalu o Bieganiu. Teksty na nim są anonimowe (osobiście też bym się wstydził podpisać pod czymś takim). Pan Redaktor i zapewne autor tekstów na wiadome tematy podkreśla własne zainteresowanie psychologią.

Przez lata pracowałem nad swoimi umiejętnościami brydżowymi. Czytałem książki, trenowałem, jak powiedział kilka lat temu prof. Marcin Pałys, jeśli ktoś chciał mnie znaleźć na uczelni szedł do bufetu gdzie grałem w karty.

Panie Redaktorze – jeśli tak pan lubi psychologię, to może by się pan jej trochę pouczył. Sama fiksacja z fazy analnej to za mało żeby pisać sensowne teksty.



10:02, wojtek_wanat
Link Komentarze (2) »